Popularne frazy: marchew, pamiętniki, dietetyk
drążek kupiłem rozporowy zaczynam rozdział życia nowy nie zamęczam dmyśli kłuciem musze od tego uciec drążek zalety różne ma w siatkówke z córcią przez niego się gra . W pracy stres cukier wysoki więc w ćwiczenia robię odskoki. Relaksu dają mi one wiele córcia staje się mym przyjacielm może uda mi się ją odciągnąć od komputera taki cel mi przyświeca a cukier doskwiera
drążek kupiłem rozporowy zacząłem rozdział zycia nowy nie zamęczam myśs
Wczoraj to już na prawdę ostro przegięłam. I nawet nie próbowałam się powstrzymać. Dobrze chociaż że ćwiczę, bo tak to nie wiem co by pokazała waga. Tak, konsekwencja zdecydowanie do poprawy... Chyba się jednak zważę w czwartek albo w piątek, bo jutro nie mam odwagi Idzie jakoś, a właściwie to nijako, ale idzie.
Pękłam wczoraj wieczorem i zjadłam trochę więcej niż powinnam, ale tragedii nie ma. Bałam się trochę podliczyć wszystkie kalorie, ale wyszło mniej niż myślałam. Wczoraj zjadłam najwięcej od poniedziałku, ale i najwięcej spaliłam. Teraz już na prawdę nie mogę sobie na takie ustępstwa zbytnio pozwalać. Wtorek coraz bliżej, a ja muszę dobrze wypaść na wadze ^^ Ciągle trudno jest mi się zabrać do ćwiczeń na orbitreku, ale jak już się przełamię, to gładko idzie. ...
To, ile dzisiaj zjadłam, jest przerażające. Nie mogłam się pohamować. Kolacji dzisiaj nie będzie. Obiad jakoś od biedy zmieści się w jakimś przyzwoitym przedziale. I już nigdy więcej takiego obżarstwa. Godzinka na orbitreku zaliczona. Piąty dzień. Jakoś się trzymam. We wtorek się zważę.