Popularne frazy: marchew, pamiętniki, dietetyk
No i mam następny dzień za sobą. Dzisiaj tak okropnie mnie bolały nogi rano, ze nie wiedziałam czy je rozruszam. Siadłam przy kawce z mlekiem 0% i zaczęłam analizować, że gorąco i duszno, że może pooglądam tv albo poczytam. Przyszedł mój kochany pies popatrzył na mnie z niedowierzaniem "czy Ty już się poddałaś?". Jeśli schudnę to jemu będę zawdzięczać bardzo wiele. Zmobilizowałam się. Patrzył na mnie tymi mokrymi ślepiami i nie wierzył. Idziemy...powiedziałam ...
Edytowany 31-07-2008 o 20:38 przez mamuszka (zły tytuł podałam)
Bardzo podoba mi się to hasło.Taka regułka na całe życie. I jeszcze jedna ulubiona:"Lubię jeść ale jeszcze bardziej lubię być szczupła".Tak to jest to.Myśl przewodnia. A więc opłaca się jeść: -chude gotowane mięso -ryby -jogurty,maślanki naturalne i kefiry -warzywa i soki warzywne -produkty pełnoziarniste -zioła i przyprawy -cytrusy i jabłka -sery z niską zawartością tłuszczu ...
O kurcze ! Już się cieszę, że mam tyle osób, które mi dopingują. Jesteście kochani! Dziś dzień jak co dzień. Tzn niezupełnie. Doładowałam sobie dzisiaj dużo ruchu! Czy ja to wytrzymam. Zaczęłam od spacerów szybkim krokiem. Dziś 7km. Pies się cieszy!!! Czy on to wytrzyma? Ciepło jest więc kalorie same jakoś się ułożyły tylko w 900. Hura! Najgorsze są dla mnie jednak noce. mam paskudną przypadłość...budzę się w nocy trzy razy o określonych godzinach i ...kiedyś ...
Edytowany 31-07-2008 o 20:39 przez mamuszka
Dziękuję za życzenia urodzinowe, bardzo mi miło Dzisiejszy dzień nie był najgorszy, muszę tylko pomyśleć nad urozmaiceniem diety, bo od kilku dni jem dokładnie to samo na śniadanie, obiad i kolację. Nareszcie miałam okazję się poruszać- wyszłam pobiegać, niestety przebiegłam nieco mniejszy dystans, niż planowałam, ale w taki upał ciężko się zmusić do czegoś więcej, zwłaszcza przy mojej kondycji, ale będzie lepiej!
okres powolutku dobiega końc jeździłam 1,5h na rowerze, może potem poćwicze lub skakankę zalicze jakoś do przodu musi iść tylko mam ciasto w domu....:/