Popularne frazy: marchew, pamiętniki, dietetyk

siedze przy komputrze... obok pusty kubek po kawie, i pusty talerzyk, z widocznymi na nim ciemnymi okruszkami.
klikam sobie, to tu, to tam.
jeszcze ciągle przeżuwam ostatni kawałek.
z huskiem wpada mój duet do domu, wrócili z parku, po zaledwie 15 minutach ''może znowu pada?'' zamyśliłam sie..
-co tu tak pachnie?
-mmm? - mamrocze z pełnymi ustami
-co jesz?co masz?po czym te okruszki? co tak ładnie pachnie? otwórz buzie?! miałaś być na diecie? pachnie
ODCHUDZANIE - ANALIZA
nic nie rozumiem...
Pełna zadumy usiadłam nad kubkiem zimnej kawy inki i analizuję swoje postępowanie. W głowie mi się nie mieść jak to możliwe, że na mojej wadze dziś rano pojawiła się 7 z przodu. Fakt, że tylko 70,2kg , no ale przecież , jakby nie patrzeć 7!
oto analiza:
JEDZENIE: no jem jak przystało. Mówią ,że na diecie powinno się jeść często, na małym talerzyku.To jem często, czasem muszę dwa razy na ten
Rozleniwienie, które towarzyszy nam od czasu powrotu z wakacji nieuchronnie prowadzi nas do zguby. Gotowaniem się nie zajmujemy, natomiast bardzo chętnie spozywamy pikantne skrzydełeczka z fryteczkami , obficie zaopatrzone w majonez i ketchup. Wieczorem popijamy piwko, a do piwka znajdzie sie jakaś czekoladka, albo jakis inny ''przekąśnik''. Ograniczenia, o których rozmawiamy codziennie (bo po prawdzie jesteśmy dorośli i wiemy,że czas powrócić do rzeczywistości) odkładane są na tzw
Obudziły się smutki. Schowałam je dawno temu pod poduszkę, zaścieliłam kocem niewzruszenia i ukoiłam zapomnieniem. Na codzień nie zaglądam w przeszłość, bo i po co? powroty do Polski otwierają ciemne zakamarki niespokojnych wspomnień.
Wiem,że to niesprawiedliwe, co stanęło na mej drodze. Wiem,że ma prawo boleć. Wiem,że nie zmienię co było, tylko jutro może być inne. Wiem,że powinnam lepiej się starać ukryć łzy. Wiem...
Budzą się w mnie żale i mam ochotę
moje dziecko na sofie zwisa głową w dół mamrocząc przy tym niewyraźnie ''nudzi mi się''
siedze obok, na fotelu i też mi się nudzi.
no własnie,co robic z takim dniem? gorąco jest, wyłazic się nie ma ochoty, żeby zrobić wypad za miasto, to już za późno jest, po sklepach się łazic nie chce, zreszta- nie bardzo jest co kupowac, w telewizji nic nie ma, komputer tez własciwie na dłuższa mete nie wyda... więc co?
moja córka właśnie oświadczyła,że