L-karnityna produkowana jest w wielu postaciach-tabletek do ssania lub połykania, ampułek do wypicia czy też specjalnych proszków do przyrządzania napojów. Występuje samodzielnie lub jako składnik wielu tzw. fat burnerów. Jest to najpopularniejszy i prawdopodobnie najtańszy suplement wspomagający odchudzanie, ale mało osób wie, że ich własny organizm również wytwarza karnitynę.
Karnityna inaczej beta-hydroksy-gamma-trójmetyloaminomaślan nazywana jest również witaminą T (od Tenebrio molitor-chrząszcz mączniak młynarek). W latach 50-tych XX wieku dwóch badaczy odkryło, że jeśli larwom wyżej wspomnianego owada nie dostarcza się przesączu z ekstraktu wątroby, zahamowuje się ich wzrost, co wynika z braku karnityny w pożywieniu.
Karnityna występuje w dwóch formach izometrycznych: D i L, z czego tylko forma L jest formą aktywną. Wytwarzana jest w komórkach wątroby, mózgu i nerek z lizyny (aminokwasu występującego w każdym białku oprócz białka kukurydzy), natomiast gromadzona jest w mięśniach. Produkcja karnityny zależy również od obecności szeregu enzymów oraz witaminy C, pirydoksyny i niacyny. Dzienne zapotrzebowanie na karnitynę waha się od 100 do 300mg z czego 15-25% wytwarza organizm człowieka. Resztę zapotrzebowania pokrywa się właściwie z każdego produktu, które zawiera lizynę. Najbogatsze źródło to baranina i wołowina, najuboższe warzywa i owoce.
L-karnityna jest reklamowana jako złoty środek odchudzający co bazuje na naiwności i desperacji konsumentów. Dlaczego? Producenci zalecają dawki w ilości 1200-1500mg na dobę. Badania wykazały, że nawet w wyniku 3-miesięcznej suplementacji diety l-karnityna organizm ludzki jej nie gromadzi. Jeśli dzienne zapotrzebowanie wynosi 300mg karnityny to po co przyjmować aż tak duże dawki?
Oczywiście karnityna ma również pozytywne działanie na organizm. Wykazano, że suplementacja diety kofeiną i l-karnityną daje energii mięśniom w wyniku czego możemy bardziej efektywnie wykonywać trening (spalać więcej kalorii). Jednocześnie karnityna ma udowodnione działanie obniżające stężenie triglicerydów oraz cholesterolu we krwi. To jest wszystko co zostało udowodnione w badaniach na ludziach.
Na koniec chciałam opisać doświadczenie z mojego życia. Przez miesiąc odżywiałam się racjonalnie i zdrowo. Trening aerobowy wykonywałam 6 razy w tygodniu natomiast siłowy 3 razy w tygodniu. Dietę suplementowałam l-karnityną w ilości 1500mg 45 minut przed treningiem aerobowym. Ile schudłam w miesiąc? 900g z tkanki tłuszczowej. Osobiście jestem więc przeciwnikiem tego suplementu, ponieważ z tabletką wprowadzamy masę substancji dodatkowych, ale… wybór należy do każdego z nas.
mgr Małgorzata Napierała
dietetyk dyplomowany
inst. rekreacji ruchowej spec. fitness – ćwiczenia siłowe
mn-centrum@o2.pl
Bibliografia:
"Poglądy na funkcje metaboliczne karnityny po stu latach od jej odkrycia" - E. Czech, M. Hartley.
"Wpływ ogólnodostępnych preparatów wspomagających odchudzanie" – J. Gromadzka-Ostrowska, J. Dworznicki.