Pierwszą przemysłową rośłiną transgeniczną otrzymywaną za pomocą modyfikacji genetycznej (z j. angielsiego GMO) był tytoń opisany w literaturze w 1984 r. Dzisiaj istnieje ponad 120 gatunków roślin, które są poddawane modyfikacjom genetycznym.
Najpopularniejsze z nich to: bawełna, rzepak, soja, kukurydza, burak cukrowy, pomidor, ziemniak i dynia oraz kwiaty ozdobne.
Obecnie większość rzepaku i soi to odmiany genetycznie modyfikowane.
Główne cele modyfikacji genetycznych to:
Istnieje wiele typów żywności produkowanej z zastosowaniem transgenicznych roślin. Rośliny transgeniczne mogą być bezpośrednio produktem spożywczym (np. transgeniczne pomidory), stanowić jego składnik, posłużyć do wyprodukowania żywności (np. olej z transgenicznego rzepaku) lub być podstawą żywienia zwierząt hodowlanych. Produkcja żywności z wykorzystaniem transgenicznych surowców stała się źródłem kontrowersji na całym świecie. Spekulacje dotyczą nie tylko bezpieczeństwa konsumentów (powstawanie nowych alergii, sprzyjanie nowotworom), ale także krzyżowania się chwastów z roślinami uprawowymi, które mogą przekazać im gen odporności na herbicydy tworząc tzw. „superchwasty” oraz niszczenia środowiska naturalnego. Czy zatem istnieje realne zagrożenie?
Pokarm, który spożywamy zawiera nośniki informacji genetycznej (DNA, RNA). Szacuje się, że dieta przeciętnego człowieka zawiera do 1 grama kwasów nukleinowych na dobę. Pojedyncza komórka roślinna zawiera od 10 000 do 75 000 genów. Zjedzenie zwykłego jabłka to zjedzenie setek milionów genów. Spożywając wyłącznie żywność poddaną modyfikacjom genetycznym wprowadzamy do przewodu pokarmowego około 1 pikomola (10-12 mola) zrekombinowanego DNA, które podlega trawieniu, tak samo jak gen niemodyfikowany. Ryzyko przeniesienia materiału genetycznego z żywności do konsumenta jest bliskie zeru. Gdyby było inaczej, organizmy cudzożywne mutowałyby w zasadzie po każdym posiłku. Właściwości biologiczne i chemiczne białek i kwasów nukleinowych zmienionych genetycznie są takie same jak analogicznych makromolekuł, które były modyfikowane przez człowieka na drodze klasycznych procesów hodowli. Elementy budulcowe białka (aminokwasy i nukleotydy), jego struktura i funkcje pozostają niezmienione, a wykorzystanie takiego materiału budulcowego podlega tym samym mechanizmom. Nie ma więc mowy o właściwościach alergennych czy immunogennych innych niż te, którymi cechuje się naturalna roślina. Inżynieria genetyczna stwarza nawet możliwość usuwania z roślin białek odpowiedzialnych za alergie.
Transgeniczne rośliny uprawiane w tych samych warunkach, co ich naturalne odpowiedniki mają porównywalną zawartość wszystkich składników odżywczych, a dzięki modyfikacjom genetycznym mogą zawierać mniej substancji toksycznych bądź alergennych, a więcej witamin, żelaza, błonnika, czy kwasów tłuszczowych. Przykładem może być produkcja tzw. „złotego ryżu” posiadającego wysoką zawartość beta-karotenu i żelaza, ziaren soi o wysokiej zawartości kwasu oleinowego oraz nasion rzepaku o wysokiej zawartości kwasu laurynowego. Ponadto rośliny modyfikowane wykazują zwiększoną odporność na choroby, szkodniki i herbicydy. Dzięki temu eliminuje się oprysk truciznami, które przenikają do gleby i zanieczyszczając środowisko stwarzają większe zagrożenie niż uprawy roślin transgenicznych.
Genetyczna modyfikacja warzyw i owoców może przyspieszać ich dojrzewanie oraz czynić je bardziej odporne na przechowywanie i transport. Jest to rozwiązanie dużo tańsze i zdrowsze niż „faszerowanie” żywności chemią. Ponadto, zmodyfikowane rośliny mogą mieć bezpośrednie działanie lecznicze lub zwiększające odporność u spożywających je ludzi i zwierząt hodowlanych; efektem tego może być np. redukcja stosowania antybiotyków. Pierwsze odmiany grochu, które zabezpieczają świnie przed zatruciem E. coli mają się pojawić na rynku europejskim już w tym roku.
Jeden z problemów związanych z roślinami transgenicznymi dotyczy ich współzawodnictwa z naturalną florą. Rośliny genetycznie modyfikowane powinny być izolowane od upraw naturalnych poprzez: stworzenie odpowiedniego dystansu (pyłki mają ograniczony zasięg) lub wysiewy w innych terminach. Mimo istnienia naturalnych barier genetycznych i morfologicznych, które przeciwdziałają mieszaniu się gatunków, nie można zupełnie wykluczyć ryzyka powstania nowych krzyżówek. Dlatego trwają prace nad stworzeniem roślin transgenicznych o nieaktywnych pyłkach, a istniejące uprawy podlegają ciągłej kontroli.
W Polsce w dalszym ciągu obowiązuje ustawa z 22 czerwca 2001 r. o organizmach genetycznie zmodyfikowanych (Dz. U. z 2007 r. nr 36, poz. 233), a także ustawa z 26 czerwca 2003 r. o nasiennictwie (Dz. U. z 2007 r. Nr 41, poz. 271), która nie dopuszcza obrotu materiałem siewnym pochodzącym z GMO. Żywność, która zawiera organizmy genetycznie zmodyfikowane powyżej 0,9% musi być odpowiednio oznakowana. Na wprowadzenie całkowitego zakazu GMO w naszym kraju nie pozwala prawo Unii Europejskiej. Jednak Polsce udało się uzyskać zgodę Komisji Europejskiej na tworzenie lokalnych stref wolnych od GMO. W żadnym Państwie Członkowskim Unii Europejskiej nie prowadzi się dokładnej ewidencji produktów GMO, które znajdują się na rynku, a zwłaszcza nie notuje się ich ilości. Sprawą zasadniczą natomiast jest kontrola rynku pod kątem występowania produktów nieautoryzowanych oraz występowania różnych nieprawidłowości związanych z handlem produktów dopuszczonych do obrotu. Uchwalenie nowej ustawy o organizmach modyfikowanych genetycznie będzie jedną z najważniejszych decyzji naszego parlamentu w tym roku.
- „Rośliny i żywność genetycznie modyfikowane”, prof. dr hab. Maria Klein, Warszawa 2007r.
- „Ustawa o Organizmach Modyfikowanych Genetycznie odroczona”, Zbigniew Modrzewski, grudzień 2009r.
- „Pasze genetycznie modyfikowane” , prof. dr hab. Tomasz Twardowski, Warszawa 2007r.,
- „Biotechnologia roślin”, Stefan Maleszy, PWN, 2007r,


