Logo

Nowosci
title_nowosci



title_nowosci
Pobieraj wiadomości
Czytaj w Google

Biuletyn Dieta.pl

Zamów już dziś aktualności na email
OK
belka

Mali mięsożercy

Parówki czy kiełbaski? Szynka czy mortadela? Jeśli nieraz już się nad tym zastanawiałaś, stojąc przed sklepową chłodnią, ten tekst jest właśnie dla ciebie.

W sklepach jest zatrzęsienie wędlin, niektóre o wyszukanych nazwach mających sugerować, że są robione jak za Gierka czy według przepisu babuni. Ale nie wszystkie są dobre. Najlepsze to te mało przetworzone lub przygotowywane tradycyjnymi metodami. Chodzi przecież o to, by maluch jadł smacznie, ale i zdrowo.

 


Które wędliny są najlepsze dla dzieci


Raczej te znanych firm i dobrej jakości (choć za tym idzie też wyższa cena), np. polędwica, szynka, schab. Najlepsze są chude, bez nadmiaru tłuszczu: drobiowe, cielęce lub wieprzowe. Jeśli kupujesz wędliny w opakowaniu, sprawdzaj ich skład. Unikaj tzw. wyrobów wysoko wydajnych, bo jest w nich dużo wody i substancji wypełniających, np. skrobi ziemniaczanej, kukurydzianej, białka sojowego, karagenu czy fosforanów. Dość łatwo je poznać, bo są raczej tanie – kosztują do kilkunastu złotych za kilogram. Lepiej, żeby dzieci jadły ich jak najmniej.

 


Po co stosuje się substancje dodatkowe


Ponieważ poprawiają wygląd, barwę, konsystencję. Czasem przedłużają świeżość. Zbyt duża ich ilość może jednak spowodować dolegliwości ze strony układu pokarmowego, zwłaszcza u dzieci. Na przykład wszystkie wędliny o różowej barwie zawierają pozostałości azotynu sodu (E 250), który utrwala kolor i chroni przed rozwojem groźnej bakterii Clostridium botulinum.
Ale bez paniki – substancje dodatkowe są poddawane badaniom, a stosowane w przepisowych ilościach nie szkodzą. Lepiej jednak, aby dzieci jadły te produkty, w których jest ich niewiele. Uważaj, zwłaszcza gdy masz małego alergika, bo jego układ odpornościowy jest nieco słabszy niż u zdrowych dzieci.

 


Czy przedszkolak może jeść kiełbasę i kabanosy


W ograniczonych ilościach tak. Te peklowane, wędzone, czasem podsuszane wędliny zawierają sporo tłuszczu (np. salami nawet 45%) i różnych przypraw. Dlatego nie wprowadzaj ich na stałe do dziecięcego menu. Maluchy nie powinny też jeść smażonej kiełbasy, bo podczas ogrzewania w wysokiej temperaturze powstają w nich szkodliwe substancje.


Czy kupować wędlinki z buźką

Taka wędlina to najczęściej mortadela, którą wyprodukowano z dwóch rodzajów mięsa, np. z piersi oraz z udźca indyczego. Stąd różnica kolorów tworzących rysunek misia. Nie zapominaj, że to po prostu mortadela, a ona nie jest zaliczana do wędlin wysokogatunkowych. Wytwarza się ją z rozdrobnionego mięsa z niemięsnymi dodatkami, również konserwującymi i barwiącymi. Zawiera też sporo tłuszczu, którego… nie widać. Nie powinna pojawiać się często na talerzu przedszkolaka.
Jak uatrakcyjnić kanapkę dla malca? Na wysokogatunkowej wędlinie ułóż buźkę z ogórka, pomidora lub rzodkiewki. Możesz też narysować wzorek z keczupu (bez konserwantów!).

 


A co z boczkiem, baleronem czy bekonem


Kilkulatki raczej za nimi nie przepadają, choć mogą je jeść. Byle nie za często, bo to dość tłuste gatunki wędlin. Dla dzieci lepsza jest szynka, polędwica, schab.

 


Czy parówki są OK.


Robi się je z mielonego mięsa (zwykle nie najlepszej jakości), zawierają sporo niewidocznego tłuszczu i białka niepochodzącego z mięsa, ale np. z soi, mleka. Podawaj je maksymalnie dwa razy w tygodniu. Gwarancją jakości bywa cena (powyżej 10 zł za kilogram). Jeśli twoje dziecko je lubi – a wśród kilkulatków jest wielu parówkowych amatorów – najlepiej by jadło parówki, które uzyskały pozytywną opinię IMiD lub CZD. Czytaj etykiety, bo opakowanie z obrazkiem wcale nie znaczy, że produkt jest dla dzieci.

 


Lepsza jest szynka czy polędwica


Wybieraj raczej gotowaną niż wędzoną szynkę, bo jest delikatniejsza i zdrowsza. Ta robiona tradycyjnie jest droższa (kosztuje nawet ponad 30 zł za kilogram). Polędwica to też wędlina wysokiej jakości, ale wędzona. Ma mało tłuszczu, ale za to różne ilości substancji dodatkowych i wody (zależnie od producenta). Lepsze są produkty niewędzone, bo nie zawierają szkodliwych WWA (wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych) powstających w czasie wędzenia.


Szynka konserwowa – tak czy nie

Jak sama nazwa wskazuje – to konserwa, więc zawiera dużo soli. To ona powoduje, że szynka ma tak długi okres przydatności do spożycia. Nie powinna być jedyną wędliną, jaką dziecko dostaje. Jak w każdym przypadku potrzebny jest umiar – nic się nie stanie, jeśli malec czasem ją zje, ale na co dzień niech je zdrowiej.


Jak wędlinę przechowywać

Jeżeli kupujesz krojoną, nie trzymaj jej zbyt długo w lodówce. Zawiń ją w pergamin – wędlina powinna oddychać. Najlepiej kupić 10–15 dkg i zjeść w ciągu dwóch dni. Potem zrobi się oślizgła i niesmaczna. Wędlina w kawałku dłużej zachowa świeżość, ale tylko o 1–2 dni.
 
 
Aleksandra Sobieraj

Przedszkolak

09-12-2008
Ocena:
 
Dodaj swoją opinię
Prześlij znajomemu
Drukuj
Drukuj stronę

Dodaj komentarz

*Tytuł:
*Treść komentarza:

*Pole wymagane do wypełnienia

2008-12-09 - maggie_22: fuj
Skasujcie komentarz
ja w ogóle nigdy nie jadłam mięsa i moje dziecko też nie będzie.

belkaBottom
czas generowania strony: 0.145364046097 => 6815744