Logo

Nowosci
title_nowosci

Połącz się przez Facebooka

title_nowosci
Pobieraj wiadomości
Czytaj w Google

Biuletyn Dieta.pl

Zamów już dziś aktualności na email
OK
belka

Sport i Ty - trudna miłość...?

Sport i Ty - trudna miłość...?

Pomimo tego, co próbują nam wmówić reklamy niektórych diet i suplementów, każda osoba starająca się schudnąć zdrowo, prędzej czy później odkrywa "brzydką" prawdę: potrzebny jest ruch.

W rzeczy samej aktywność fizyczna jest niezbędna do utrzymania zgrabnej sylwetki, zdrowia oraz dobrego samopoczucia. W najnowszej piramidzie żywienia jest absolutną podstawą! Jakoś tak jednak nieszczęśliwie się składa, że to właśnie posiadaczki (i posiadacze!) zbędnych kilogramów nie są zwolennikami sportu. Kwestia temperamentu? Wrodzonych zdolności? Możliwe, że w jakimś stopniu, ale na pewno nie jest to wystarczająca wymówka. Być może większą winą należy obarczyć stereotypy i mity na temat ruchu potrzebnego do utrzymania dobrej kondycji.

 

1.Trzeba uprawiać sport, przy którym wylewa się litry potu aby schudnąć.

Nieporozumienie. Wyciskanie z siebie siódmych potów na bieżni co prawda zwiększy ogólną wydolność organizmu, ale nie da oszałamiających rezultatów w walce z tłuszczykiem. Jest już faktem dawno udowodnionym, że najlepsze efekty w spalaniu tkanki tłuszczowej daje aktywność o niskiej i średniej intensywności. Z tym że, chodzi o aktywność typu: spacery, marsze, marszobiegi, pływanie, jazda na rowerze itp. Jeśli chodzimy na zajęcia z pilatesu lub jogi, które również nie należą do zbyt intensywnych, wzmocnimy ważne partie mięśni, ale tłuszczyku nie ubędzie... Druga pułapka, to uprawianie sportów aerobowych za krótko: aby nasze spacery dały efekty, muszą trwać około godziny, bądź dłużej. Oczywiście im częściej tym lepiej.
 
2. Robienie brzuszków pomaga pozbyć się "oponki".
Zależy... Jak było napisane punkt wyżej- to aktywność aerobowa sprawia, że zostaje spalana tkanka tłuszczowa. Brzuszki i inne ćwiczenia siłowe jedynie wzmacniają i modelują mięśnie- co oczywiście też jest korzystne- jednak nie wpływają na to, że akurat z tej partii ciała szybciej pozbędziemy się zbędnych centymetrów. Jeśli jednak do wymarzonej sylwetki brakuje nam paru kilogramów- warto zainwestować w taki trening. Być może do ładniejszej figury brakuje nam odrobiny więcej mięśni, a nie odrobiny mniej tłuszczyku ;)
 
3. Sport nie pomaga, bo chodzę dwa razy w tygodniu na siłownię i nie chudnę!
Połączenie dwóch powyższych... Niestety, ani ćwiczenia na siłowni ani częstotliwość 2x w tygodniu nie pomoże pozbyć się skutecznie nadwagi. Zalecanej aktywności fizycznej nie zastąpią dwie wizyty w tygodniu na bieżni czy maszynach siłowych (nie mówiąc o rzadszych). Należy sobie uświadomić, że ruch ma się stać nieodłączną częścią naszego życia każdego dnia. Nie chodzi tutaj o sporty wyczynowe, ale o takie małe rzeczy jak:
   - chodzenie na piechotę do mało oddalonych miejsc np. do sklepu- nie oszukujmy się, tam gdzie dojedziesz tramwajem czy samochodem stojąc w korkach w pół godziny, zapewne w tyle samo czasu dojdziesz na nogach...
   - chodzenie po schodach zamiast windą- jedyna wymówka to naprawdę ciężkie zakupy
   - wysiadanie o jeden, dwa przystanki do pracy/szkoły- może trzeba wyjść kwadrans wcześniej z domu... ale to kwadrans więcej dla twojej sylwetki;)
   - spacery z psem- jeszcze jeden powód, by go mieć! Jeśli nie... spacer z przyjaciółką, zamiast siedzenia przy kawie, spacer z dzieckiem, zamiast sadzania go przed telewizorem...
 
4. Ja po prostu nie lubię sportu...

Ostateczny argument wielu z "opornych". Odpowiedzmy sobie jednak szczerze: czy naprawdę chodzi o to, że żaden rodzaj aktywności nam nie odpowiada, czy tak łatwiej nam się usprawiedliwić? Jak poprzednio pisałam, dużo dobrego działają już same spacery czy jazda na rowerze- a tych, w dobrym towarzystwie i otoczeniu ciężko nie lubić. Co do sportu w sensie stricte: kluby fitness prześcigają się obecnie w oferowaniu coraz to nowszych i ciekawszych zajęć, byle tylko skusić klienta. Warto dać im i sobie szansę: pochodzić na różne zajęcia i wybrać te, które naprawdę sprawiają nam przyjemność.

W wielu miejscach organizowany jest modny ostatnio nordic walking- być może niektórzy odnajdą się właśnie tam. Jest jeszcze pływanie - choć niektórym ciężko się zdyscyplinować i całą godzinę spędzają przy brzegu rozmawiając z koleżanką- mało skuteczne! W końcu jest też taniec, który idealnie łączy dobrą zabawę i wysiłek. Zarówno kluby fitness jak i ośrodki zajmujące się tylko tańcem dają wiele możliwości. Jeśli któraś z pań ma kompleks na punkcie swojego ciała i uważa, że nie nadaje się na tancerkę, powinna przyjść kiedyś choćby na taniec brzucha-te "idealnie" szczupłe nie mają czym trząść, kręcić i uwodzić!

 
Czy obalenie tych kilku mitów pomogło "przełamać pierwsze lody"? Mam nadzieję. Bo sport i aktywność nie tylko są zdrowe dla naszego ciała, ale też pomagają utrzymać dobre samopoczucie i optymizm- wystarczy spojrzeć i zapytać aktywne koleżanki albo sympatyczne instruktorki fitness. Grunt to znaleźć odpowiedni dla siebie sport... i się zakochać:)

A na koniec, mały bonus: ten niesławny wysiłek z wyciskaniem siódmych potów to idealny sposób na pozbycie się małego głodu- sprawdzone!

 

 
Katarzyna Matusewicz
14-10-2010
Ocena:
 
Dodaj swoją opinię
Prześlij znajomemu
Drukuj
Drukuj stronę

Dodaj komentarz

*Tytuł:
*Treść komentarza:

*Pole wymagane do wypełnienia

2010-10-15 - anulk25: Zgadzam się
Skasujcie komentarz
Jak najbardziej sie zgadzam z autorem, zawsze wart zajać sie sobą i i inwestować w siebie dla tego wszystkim chętnym polecam wejsć do fit By Step aby za darmo w dniu ich 2 urodzin poćwiczyć i zająć się sobą:)
2010-10-15 - anulk25: Zgadzam się
Skasujcie komentarz
Jak najbardziej sie zgadzam z autorem, zawsze wart zajać sie sobą i i inwestować w siebie dla tego wszystkim chętnym polecam wejsć do fit By Step aby za darmo w dniu ich 2 urodzin poćwiczyć i zająć się sobą:)
2010-10-17 - violetta75: zgadzam sie
Skasujcie komentarz
zgadzam sie

belkaBottom
czas generowania strony: 0.29478001594543 => 21495808