Logo

Nowosci
title_nowosci

Połącz się przez Facebooka

title_nowosci
Pobieraj wiadomości
Czytaj w Google

Biuletyn Dieta.pl

Zamów już dziś aktualności na email
OK
belka

Jak przetrwać Święta na diecie?

Jak przetrwać Święta na diecie?

Walka o dobrą sylwetkę na przełomie roku jest dużo trudniejsza niż w jakimkolwiek innym okresie. Bo nie dość, że z powodu niskich temperatur czujemy łaknienie częściej, a organizm domaga się wysokokalorycznych potraw, to jeszcze suto zastawiony stół, oraz pełna lodówka kuszą smakołykami kojarzącymi się z najlepszym, beztroskim czasem dzieciństwa.

Warto więc z wyprzedzeniem zaplanować Święta w taki sposób, aby sprzyjały zdrowiu, i byśmy nie utracili tego, na co tak ciężko pracowaliśmy stosując dietę.

 

Po pierwsze, nie róbmy nierealistycznych postanowień, że w dni świąteczne nie odstąpimy od zaleceń diety. Może to się skończyć tak, że pałaszując kolejny kawałek ciasta będziemy walczyć z wyrzutami sumienia, uciekać myślami od czynności jedzenia, a wtedy najpewniej zjemy więcej, niż gdybyśmy świadomie rozkoszowali się każdym kęsem. Patrzmy, wąchajmy, a później smakujmy i myślmy o tym ŻE jemy, a dzięki temu sygnał do mózgowego ośrodka sytości dotrze szybciej i będzie silniejszy. Eksperymenty neurofizjologiczne naukowców dowiodły, że z punktu widzenia fizjologii nie ma różnicy pomiędzy spostrzeganiem a iluzją. Obojętnie czy wyobrażam sobie potrawy, czy je widzę - w obu przypadkach mamy do czynienia z przebiegiem takich samych procesów fizjologicznych (Maturana). Jeśli więc dodatkowo widok jedzenia ma duże znaczenie dla tempa odczuwania sytości, to jak połączyć te wnioski dla praktycznych korzyści w odchudzaniu?

Według badaczy wystarczy przed wieczerzą wigilijną usiąść w ciszy i skupieniu, oraz wyobrazić sobie że oto rozpoczęliśmy konsumpcję: przystawki, następnie zupy, dania głównego i deseru. Wyobrażenie to powinno być bardzo dokładne i szczegółowe („nabieram potrawę na widelec, wkładam do ust, czuję smak, gryzę, połykam” i tak do końca dania), a podczas prawdziwego posiłku zjemy znacząco mniej jedzenia. Oczywiście dar bogatej wyobraźni nie jest nam wszystkim dany w jednakowym stopniu, jednak można tę umiejętność trenować i doskonalić.

Pamiętajmy również, że rozpoczęcie posiłku od zupy również sprzyja temu, aby szybciej poczuć sytość, podobnie jak wypicie wody.

 

Jeśli sami przygotowujemy potrawy wigilijne, zadbajmy o obniżenie ich kaloryczności np. zastępując majonez jogurtem naturalnym, rezygnując ze śmietany w zupie grzybowej, eksperymentując z tradycyjnymi przepisami. Zamiast ciasta wykorzystajmy jako deser lody śmietankowe (dzięki dużej zawartości wapnia oraz obniżaniu temperatury ciała sprzyjają spalaniu kalorii), lub bardziej tradycyjny kisiel żurawinowy.

 

Zastanówmy się, które momenty oprócz wigilii, niosą ze sobą największe ryzyko objadania się podczas Świąt. Jeśli są to wizyty u rodziny i znajomych, lub przyjmowanie gości, zaplanujmy te spotkania z wyprzedzeniem. Zamiast biesiadowania przy stole, można się spotkać na wyciągu narciarskim, umówić w miejscu atrakcyjnym dla dzieci (np. Aquapark) lub na zwiedzanie miejsc, które zawsze chcieliście zobaczyć, ale nigdy nie było na to czasu. Być może uda się zapoczątkować nową, zdrową tradycję? WESOŁYCH ŚWIĄT!
 
 
Marta Jarosz - psycholog
www.olkuszpsycholog.pl
22-12-2010
Ocena:
 
Dodaj swoją opinię
Prześlij znajomemu
Drukuj
Drukuj stronę

Dodaj komentarz

*Tytuł:
*Treść komentarza:

*Pole wymagane do wypełnienia

belkaBottom
czas generowania strony: 0.33745312690735 => 21233664